Nie wiesz, gdzie jechać w podróż poślubną i jak zaplanować swój wymarzony miesiąc miodowy? W tym artykule znajdziesz praktyczne wskazówki oraz 10 inspirujących miejsc na podróż poślubną – od Europy po egzotyczne wyspy. Dzięki temu łatwiej wybierzesz kierunek, termin, styl wyjazdu i przygotujesz się do niego bez stresu.
Dlaczego warto jechać w podróż poślubną?
Podróż poślubna to moment, w którym wreszcie możecie odetchnąć po miesiącach przygotowań, presji terminów i ślubnych emocji. Wyjazd działa jak reset – wyjeżdżacie z sali weselnej prosto w świat, zamieniając listy zadań na długie śniadania i leniwe zachody słońca. To także czas, kiedy można spokojnie pobyć tylko we dwoje, bez telefonów, rodziny i gości, którzy jeszcze wczoraj pytali o każdy detal wesela.
Dobrze zaplanowany miesiąc miodowy pomaga budować bliskość i intymność, które później procentują w codziennym życiu. Wspólne przeżycia, nawet tak proste jak zgubienie się w uliczkach starego miasta albo spontaniczna kąpiel w oceanie, wzmacniają relację bardziej niż setki wiadomości pisanych w biegu. Do tego dochodzi efekt zdrowotny – zmiana otoczenia, relaks i odprężenie, odrobina słońca i ruchu potrafią wyciszyć napięcia i poprawić samopoczucie na długie tygodnie.
Dodatkową korzyścią jest to, że podróż poślubna staje się Waszą prywatną historią, do której wraca się po latach. Wspólne zdjęcia z Santorini, z plaży na Wyspach Kanaryjskich albo z górskich szlaków w Zermatt przypominają, po co w ogóle braliście ślub: żeby być razem, a nie tylko organizować przyjęcie.
Na pierwsze 48 godzin podróży poślubnej zaplanujcie głównie odpoczynek – sen, spokojne posiłki, spacery – dopiero potem dokładamy intensywne zwiedzanie czy sporty, inaczej zmęczenie ślubem i lotem odbierze Wam radość z wyjazdu.
Ile trwa miesiąc miodowy i kiedy najlepiej wyjechać?
W praktyce miesiąc miodowy wcale nie musi trwać miesiąc – często jest to 4–7 dni przy krótkim wypadzie do Europy, 7–14 dni jako standardowa podróż poślubna oraz 2–4 tygodnie, jeśli łączycie dalszy lot z objazdem i wypoczynkiem, na przykład w Tajlandii, na Bali czy na Malediwach. Pary pracujące na etacie zwykle wybierają 7–10 dni, natomiast osoby prowadzące własną firmę lub łączące wyjazd z pracą zdalną częściej pozwalają sobie na dłuższą eskapadę.
Dobry termin zależy od regionu, który wybierzecie. W Europie południowej – Grecja, Rodos, Sycylia, Chorwacja, Portugalia – najlepiej sprawdza się wiosna i jesień, gdy jest ciepło, ale nie upalnie i mniej tłoczno. W tropikach, takich jak Malediwy, Sri Lanka, Zanzibar czy Seszele, celuj w porę suchą, bo ulewy i wilgoć potrafią mocno ograniczyć plażowanie i wycieczki. W górach, na przykład w Zermatt u podnóża Matterhornu, najlepszy będzie sezon narciarski lub późne lato na trekking, przy czym w okresach wysokiego sezonu trzeba liczyć się z wyższymi cenami lotów i hoteli.
Jeśli chcesz szybko dopasować w głowie kierunek, weź pod uwagę, że:
- dla Europy południowej najbardziej komfortowy jest okres od kwietnia do czerwca oraz wrzesień–październik,
- dla wysp tropikalnych najlepsza jest pora sucha właściwa dla danego regionu (np. styczeń–marzec na Malediwach, lipiec–październik na Zanzibarze),
- dla aktywnych wyjazdów (narty, trekking wysokogórski) idealny będzie sezon zimowy w Alpach lub sucha, chłodniejsza pora w górach poza Europą.
Jak wybrać kierunek – budżet, pora roku i styl podróży
Wybierając, gdzie na podróż poślubną, zawsze zacznij od trzech rzeczy: pieniędzy, terminu i tego, jak lubicie wypoczywać. Budżet podpowie, czy lepiej celować w all inclusive w Egipcie lub na Wyspach Kanaryjskich, czy można zaszaleć na bungalow nad wodą na Malediwach albo Seszelach. Pora roku zadecyduje, czy sens ma Zanzibar, Tajlandia, Bali, czy raczej Rodos, Santorini lub Wybrzeże Amalfi. Styl podróży ustali, czy szukasz spokojnego relaksu z wellness, bardziej luksusowego miesiąca miodowego, przygodowego objazdu (np. Sri Lanka + Malediwy) czy miasta z kulturą i kuchnią, jak Lizbona, Porto, Split albo Las Palmas na Gran Canarii.
| Budżet | Pora roku | Styl podróży – przykładowy kierunek |
| Niski / niski–średni | wiosna, jesień (Europa), zima (Azja) | Tajlandia, Zanzibar, Wyspy Kanaryjskie – relaks, plaża, lokalna kuchnia |
| Średni | maj–czerwiec, wrzesień | Rodos, Sycylia, Santorini, Split, Portugalia – zwiedzanie + plażowanie |
| Średni–wysoki | pora sucha w tropikach | Bali, Sri Lanka + Malediwy, Punta Cana, Los Cabos – przygoda i komfort |
| Wysoki | pora sucha, sezon wysoki | Malediwy, Seszele, prywatne wyspy, luksusowe hotele all inclusive |
Poza tym warto rozważyć jeszcze kilka praktycznych kryteriów, które często decydują o komforcie wyjazdu:
- czas podróży w jedną stronę (np. 4 godziny na Wyspy Kanaryjskie kontra 13 godzin na Malediwy),
- wymagania wizowe i przepisy wjazdowe (np. Zanzibar, Meksyk, Sri Lanka),
- kwestie zdrowotne: szczepienia, klimat, Wasza odporność i tolerancja na upał.
Przy planowaniu kierunku sprawdźcie realny czas transferów (lot plus dojazd do hotelu) – przy podróży poślubnej na 7 dni lepiej wybierać miejsca z maksymalnie 6–8 godzinami łącznego dojazdu z Polski, inaczej połowę wyjazdu spędzicie w samolotach i na lotniskach.
Gdzie na podróż poślubną? 10 inspirujących miejsc na miesiąc miodowy
Przejdźmy do konkretów: poniżej znajdziesz 10 sprawdzonych miejsc na podróż poślubną, które różnią się budżetem, klimatem i stylem wyjazdu. Przy każdej propozycji masz krótką charakterystykę, najlepszą porę na wyjazd, orientacyjny koszt dla pary oraz pomysły, co robić na miejscu, żeby wycisnąć z podróży poślubnej jak najwięcej.
Rodos i Sycylia – miesiąc miodowy z sesją ślubną
Rodos i Sycylia to dwie wyspy, które świetnie nadają się na romantyczny wyjazd połączony z sesją ślubną. Na Rodos znajdziesz fotogeniczne miasteczka z białymi domkami, średniowieczną starówkę, zatoki ze szmaragdową wodą i złote plaże osłonięte od wiatru. Sycylia kusi wąskimi uliczkami, cytrusowymi ogrodami, widokiem na Etnę i wybrzeżem, gdzie stare kamienice schodzą niemal do morza. Zdjęcia ślubne na tle takich krajobrazów wyglądają jak kadry z filmu i naprawdę warto to wykorzystać.
Na śródziemnomorski miesiąc miodowy najlepiej wybrać się późną wiosną lub wczesną jesienią. Maj, czerwiec oraz wrzesień–początek października dają przyjemne 24–28°C, ciepłe morze i mniejszy tłok niż w środku sezonu. Lot z Polski na Rodos czy do Katanii trwa około 2,5–3 godzin, co jest dużym plusem, jeśli nie lubisz długich podróży i chcesz jak najszybciej być na plaży.
Budżet na 7–10 dni dla dwóch osób bywa naprawdę elastyczny. Przy rozsądnych lotach i apartamencie lub hotelu 3–4* spokojnie zmieścisz się w widełkach niski–średni, natomiast wybierając butikowy hotel z widokiem na morze i dopłacając za prywatne sesje zdjęciowe, wejdziesz w poziom średni. W obu przypadkach da się znaleźć bardzo dobre opcje także w formule all inclusive, jeśli chcesz mieć wyżywienie z głowy.
W takich miejscach nie brakuje zajęć, które świetnie „grają” z klimatem ślubnym i poślubnym:
- profesjonalna sesja zdjęciowa o zachodzie słońca,
- spacer i zwiedzanie starych miast (Lindos, Taormina, Syrakuzy),
- romantyczne kolacje z widokiem na morze lub Etnę.
Santorini i Wybrzeże Amalfi – romantyczne krajobrazy Europy
Santorini oraz Wybrzeże Amalfi to absolutna klasyka, jeśli marzy Ci się „filmowy” miesiąc miodowy. Białe domki z niebieskimi kopułami zawieszone nad kalderą, tarasy z prywatnymi basenami, zachody słońca w Oia i Fira, do tego zapach jaśminu i śródziemnomorska kuchnia. Po włoskiej stronie – kolorowe miasteczka Amalfi, Positano i Sorrento, kręta droga na klifach i szmaragdowe zatoki. To miejsca stworzone do spacerów we dwoje, długich kolacji przy winie i zdjęć, które później lądują w ramkach w całym domu.
Najlepszy czas na podróż poślubną w te rejony to maj–czerwiec oraz wrzesień. Latem potrafi tu być bardzo gorąco i tłoczno, a ceny szybują w górę. Na Santorini zwykle leci się samolotem z Polski lub z przesiadką, natomiast na Wybrzeże Amalfi dolecisz do Neapolu i dalej dojedziesz pociągiem lub transferem samochodowym. W szczycie sezonu komunikacja bywa mocno obciążona, dlatego warto zaplanować przeloty i transfery z wyprzedzeniem, żeby nie spędzić pół dnia na przesiadkach.
Jeśli chodzi o budżet, trzeba liczyć się z poziomem średni–wysoki, szczególnie jeśli chcesz spać w hotelach z widokiem na kalderę czy klify i kolacjami w restauracjach z wyższej półki. Długość pobytu często wynosi 5–7 nocy, ale wiele par łączy Santorini z inną grecką wyspą lub Amalfi z Toskanią, wydłużając miesiąc miodowy nawet do 10–12 dni.
Na miejscu warto wykorzystać potencjał krajobrazów i lokalnych smaków:
- rejs o zachodzie słońca z kąpielą w morzu,
- degustacja wina w lokalnej winnicy,
- spacery po klifach i punktach widokowych nad kalderą lub nad Zatoką Neapolitańską.
Malediwy i Seszele – luksus i prywatność na wyspach
Malediwy i Seszele to synonim luksusu, prywatności i poczucia, że jesteście „na końcu świata”. Bungalowy na wodzie, wille z prywatnym basenem, śnieżnobiały piasek i turkusowa laguna dostępna z własnego tarasu – to codzienność w wielu resortach. Podróż poślubna w takim miejscu to idealna opcja, jeśli po intensywnym ślubie marzy Ci się oderwanie od wszystkiego, bez tłumów, bez hałasu i bez ciągłego patrzenia na zegarek.
Na Malediwach najlepiej celować w porę suchą, czyli mniej więcej od listopada do kwietnia, kiedy deszcze są rzadsze i krótsze. Podobnie na Seszelach – choć pogoda jest tu dość wyrównana, pora deszczowa od listopada do kwietnia bywa bardziej kapryśna. Lot z Polski wraz z przesiadką to zwykle około 12–13 godzin, a na miejscu często czeka Was jeszcze transfer łodzią lub małym samolotem na konkretny atol lub wyspę.
Trzeba uczciwie powiedzieć, że jest to kierunek z budżetem wysokim, ale da się nim zarządzać. Sporo resortów oferuje pakiety all inclusive, które choć na pierwszy rzut oka są drogie, w praktyce ograniczają wydatki na miejscu. Warto polować na promocje lub niższe ceny poza absolutnym szczytem sezonu, pamiętając jednocześnie o prognozach pogody. Na Seszelach można też zestawić kilka wysp – na przykład Mahé, Praslin i La Digue – w jednym, dłuższym wyjeździe.
Nawet w raju oprócz leżenia na plaży znajdziecie ciekawe zajęcia:
- snorkeling i nurkowanie na rafach koralowych,
- romantyczne kolacje przy plaży lub na prywatnym pomoście,
- wspólne zabiegi w hotelowym spa i masaże dla par.
Punta Cana i Zanzibar – plaże, kultura i wodne atrakcje
Punta Cana w Dominikanie i Zanzibar u wybrzeży Tanzanii łączą piękne plaże z lokalną kulturą i ciekawymi wycieczkami. Punta Cana to szerokie, karaibskie plaże z palmami, resorty nad samą wodą i latynoski klimat z merengue i bachatą w tle. Zanzibar oferuje z kolei mieszankę wpływów afrykańskich, arabskich i indyjskich, wąskie uliczki Stone Town, plantacje przypraw, lokalne wioski rybackie i rafy koralowe, na których można oglądać podwodny świat z bliska.
W obu miejscach warto celować w porę suchą. W Punta Cana najlepsze warunki panują zwykle od grudnia do kwietnia, choć karaibski klimat sprzyja wyjazdom przez większą część roku. Na Zanzibar dobrze sprawdzają się okresy od czerwca do października oraz od stycznia do marca, kiedy jest słonecznie i mniej opadów. Czas lotu do Dominikany to około 11–12 godzin, na Zanzibar nieco krócej przy lotach czarterowych lub dłużej przy przesiadkach. Tu pojawiają się też tematy wiz i zdrowia – Zanzibar i część Afryki Wschodniej wymagają konsultacji lekarskiej i często szczepień.
Budżet bywa różny: Punta Cana to zazwyczaj poziom średni, zwłaszcza przy opcji all inclusive w dużych resortach, natomiast Zanzibar może być bardziej elastyczny – od niski–średni przy prostszych pensjonatach po wyższe zakresy przy butikowych hotelach i prywatnych willach.
Jeśli zależy Wam na połączeniu plaży i wrażeń, na obu kierunkach sprawdzą się takie pomysły:
- sporty wodne (kite, nurkowanie, snorkeling, rejsy łodzią),
- wyjazd na safari z Zanzibaru do Tanzanii lub zobaczenie parków narodowych na lądzie,
- zwiedzanie lokalnych targów, plantacji przypraw, kolonialnej architektury.
Bali i Tajlandia – duchowość, przygoda i tropikalny relaks
Bali i Tajlandia to dwa azjatyckie kierunki, które nowożeńcy wybierają szczególnie chętnie, gdy szukają dobrego balansu między ceną, egzotyką a ilością atrakcji. Bali kusi świątyniami, tarasami ryżowymi, zielonymi wzgórzami i klimatem slow – tu łatwo połączyć masaże, jogę, medytację oraz pobyt w butikowych willach z prywatnym basenem. Tajlandia daje z kolei miks plaż (Phuket, Krabi, Koh Lanta, Koh Lipe), wielkich miast jak Bangkok i północnych rejonów z dżunglą, słoniami i ciekawą kuchnią.
Najlepsza pora na te rejony różni się w zależności od części kraju, ale ogólnie za bezpieczne okresy można uznać porę suchą. Na Bali zwykle sprawdzają się miesiące od maja do października, kiedy monsun nie dominuje. W Tajlandii pora sucha i chłodniejsza trwa zazwyczaj od listopada do lutego; później bywa gorzej z upałem i opadami, choć sezon deszczowy ma też sporo słonecznych dni. Lot z Polski to przeciętnie 12–17 godzin z przesiadkami, ale komfort na miejscu w pełni ten wysiłek wynagradza.
Budżet określiłbym jako średni, szczególnie w porównaniu z cenami na wyspach Oceanu Indyjskiego. Noclegi i jedzenie w Azji Południowo-Wschodniej są nadal korzystne, więc przy rozsądnych wyborach można sobie pozwolić na ciekawsze wycieczki, masaże, prywatne transfery czy romantyczne kolacje bez poczucia, że każdy dodatkowy dzień drenuje konto. Bardzo dużo par decyduje się na łączony scenariusz: kilka dni zwiedzania (Bangkok, Ubud, północ Tajlandii), a potem tydzień plażowania na jednej z wysp.
Jeśli lubicie, gdy dużo się dzieje, tu nie zabraknie Wam pomysłów:
- zwiedzanie świątyń i udział w lokalnych ceremoniach,
- masaże, spa, zajęcia jogi i wellness dla dwojga,
- wycieczki na okoliczne wyspy, nurkowanie i snorkeling w krystalicznej wodzie.
Zermatt i Los Cabos – aktywny miesiąc miodowy na stoku i pustyni
Nie każdy miesiąc miodowy musi oznaczać piasek i palmy. Ciekawą, „pod prąd” propozycją jest zestawienie Zermatt w Szwajcarii z Los Cabos w Meksyku. Zermatt to górska wioska bez ruchu samochodowego, położona u podnóża majestatycznego Matterhornu, oferująca dziesiątki kilometrów tras narciarskich, świetne warunki do trekkingu i niesamowite widoki o każdej porze roku. Los Cabos na końcu półwyspu Baja California łączy pustynne krajobrazy, wysokie klify, plaże i pola golfowe, a także dobry poziom hoteli, restauracji i życia nocnego.
Na Zermatt najlepiej jechać zimą, jeśli interesuje Cię narty i śnieg – od grudnia do marca panują tam świetne warunki, choć ceny są wtedy najwyższe. Latem i wczesną jesienią można postawić na trekking, wyprawy w wyższe partie gór i spacery po dolinach. Los Cabos dobrze odwiedzać w porze suchej, najczęściej od listopada do kwietnia, z uwzględnieniem lokalnych warunków pogodowych na Pacyfiku. Ze względu na odległość i przesiadki, logistycznie jest to wyjazd wymagający dobrego rozplanowania.
Jeśli chodzi o wydatki, oba kierunki zwykle wchodzą w zakres średni–wysoki. Szwajcaria jest jedną z droższych destynacji w Europie, a Los Cabos oferuje sporo hoteli o standardzie resortowym z cenami adekwatnymi do jakości. Przy budżecie rozłożonym na 10–14 dni można jednak zbudować bardzo ciekawy, aktywny scenariusz, łączący śnieg, góry, pustynię i ocean w jednej podróży poślubnej.
Jeżeli lubisz ruch, wysokość i trochę adrenaliny, takie aktywności będą tu strzałem w dziesiątkę:
- narciarstwo i trekking w okolicach Zermatt,
- golf, rejsy po wybrzeżu i obserwacja wielorybów w Los Cabos,
- wycieczki po pustynnych terenach i klifach Pacyfiku.
Od czego zacząć planowanie podróży poślubnej – praktyczne wskazówki dla młodych par
Najrozsądniej jest zacząć od rozmowy we dwoje: co dla Was dwojga jest ważniejsze – spokojny relaks i odprężenie przy basenie czy przygodowa wyprawa z częstą zmianą miejsc. Ustalcie realny budżet, termin wyjazdu i długość urlopu, patrząc przy tym na to, kiedy wypada ślub oraz jaką macie odporność na upały lub długie loty. Kiedy już wiecie, czy wolicie Rodos, Wyspy Kanaryjskie, Bali, Zanzibar czy Malediwy, można przejść do bardziej szczegółowego planu.
Dobrze sprawdza się prosty plan działania, który możecie zrealizować krok po kroku:
- ustalenie priorytetów (relaks, kultura, przygoda, budżet),
- wstępne rozeznanie kierunków i terminów, dopasowanych do pogody,
- rezerwacja głównych elementów podróży – lotów, noclegów, transferów, ubezpieczenia,
- zebranie i zabezpieczenie dokumentów (paszport, dowód, polisy, rezerwacje).
Jeżeli chodzi o rezerwacje, masz dwie popularne strategie. Wyjazd z dużym wyprzedzeniem daje niższe ceny lotów, większy wybór hoteli, szczególnie w miejscach obleganych jak Santorini czy Wybrzeże Amalfi, i spokój na kilka miesięcy przed ślubem. Podróż poślubna last minute bywa natomiast szansą na tańszy pakiet all inclusive do Egiptu, na Wyspy Kanaryjskie, do Turcji czy nawet na Dominikanę, ale wymaga elastyczności terminowej i gotowości na szybkie podjęcie decyzji.
Jeśli planujecie sesję zdjęciową w czasie wyjazdu, najlepiej zarezerwujcie fotografa i konkretne miejsce co najmniej 3–4 miesiące wcześniej, szczególnie w pełnym sezonie na Santorini czy Amalfi, bo terminy na ślubne plenery znikają tam w ekspresowym tempie.
Co sprawdzić przed wyjazdem – dokumenty, ubezpieczenie, szczepienia i pakowanie
Przy wyjeździe na podróż poślubną podstawą są aktualne dokumenty – paszport lub dowód osobisty, w zależności od kraju. Sprawdź termin ważności obu dokumentów, pamiętając, że wiele państw poza Europą wymaga paszportu ważnego co najmniej 6 miesięcy od daty powrotu. Do części kierunków, takich jak Zanzibar, Sri Lanka czy niektóre kraje Azji, może być konieczna wiza lub rejestracja elektroniczna, więc lepiej zweryfikować wymagania kilka tygodni wcześniej, a nie w dniu pakowania.
Przy każdym wyjeździe zagranicznym nowożeńcom bardzo przydaje się dobre ubezpieczenie turystyczne. Polisa powinna obejmować koszty leczenia, transport medyczny lub ewakuację, a także – jeśli planujecie aktywności – sporty wodne, trekking, narty lub inne zajęcia podwyższonego ryzyka. EKUZ na terenie Unii Europejskiej jest tylko podstawą i nie pokrywa wszystkiego, stąd prywatna polisa za kilka–kilkanaście złotych dziennie daje zdecydowanie większy spokój, szczególnie w trakcie tak ważnego wyjazdu jak miesiąc miodowy.
Jeśli wybieracie się w rejony tropikalne, warto skonsultować się z lekarzem medycyny podróży lub sprawdzić aktualne zalecenia na oficjalnych stronach, takich jak pacjent.gov.pl. Niektóre kraje, w tym częściowo Zanzibar czy wybrane regiony Azji i Afryki, mogą wymagać określonych szczepień lub profilaktyki, na przykład przeciw żółtej gorączce czy malarii. Dobrze jest też ułożyć podróżną apteczkę – leki na biegunkę, alergie, środki przeciwbólowe, opatrunki, preparaty na oparzenia słoneczne.
Przygotowując się do wylotu, przejdź krótką checklistę tego, co warto mieć uporządkowane przed wyjazdem:
- kopia dokumentów (paszport, dowód, polisa, bilety) w wersji papierowej i w telefonie,
- zestaw podstawowych leków oraz zapisany numer do lekarza lub przychodni,
- sprawdzone karty płatnicze z aktywnymi limitami zagranicznymi,
- kontakt do ambasady lub konsulatu w kraju, do którego jedziecie.
Na koniec zwróć uwagę na limity bagażowe linii lotniczych – szczególnie, jeśli wieziesz ze sobą sprzęt fotograficzny, stroje do sesji albo sprzęt sportowy. Niektóre linie mają dodatkowe zasady dotyczące przewozu pamiątek, alkoholu, kosmetyków w bagażu podręcznym czy baterii litowych, dlatego przed spakowaniem walizki dobrze jest zobaczyć aktualny regulamin przewoźnika, żeby uniknąć dopłat lub problemów przy odprawie.
Źródła i dodatkowe informacje (opcjonalne)
Informacje, które przeczytałeś, opierają się na danych z oficjalnych serwisów turystycznych poszczególnych krajów, komunikatach konsularnych, serwisach pogodowych analizujących sezony suchych i deszczowych oraz na przykładach realnych ofert hotelowych i pakietów all inclusive, w tym również propozycji znanych biur, takich jak TUI czy organizatorzy wyjazdów szytych na miarę pokroju Relaksmisja. Dzięki temu łatwiej zestawić marzenia z praktyką i dopasować podróż poślubną do realnego budżetu i terminu ślubu.
Jeżeli chcesz poszerzyć temat, przydadzą Ci się takie kategorie poradnikowe:
- praktyczne poradniki pakowania i organizacji podróży poślubnej,
- szczegółowe artykuły o ubezpieczeniach turystycznych i polisach dla par,
- inspiracje fotograficzne – pomysły na sesje ślubne i poślubne w różnych krajach.
Co warto zapamietać?:
- Podróż poślubna to czas na reset po ślubie, budowanie bliskości i intymności oraz tworzenie wspólnych wspomnień; pierwsze 48 godzin warto przeznaczyć głównie na sen, spokojne posiłki i lekkie spacery.
- Standardowy „miesiąc miodowy” trwa 7–14 dni; kierunek i termin dobiera się głównie pod pogodę (Europa południowa: kwiecień–czerwiec, wrzesień–październik; tropiki – pora sucha, np. Malediwy: styczeń–marzec, Zanzibar: lipiec–październik) oraz czas podróży (optymalnie do 6–8 h z Polski przy wyjeździe na 7 dni).
- Wybór miejsca opiera się na trójkącie: budżet (od tanich opcji typu Wyspy Kanaryjskie, Zanzibar, Tajlandia po luksusowe Malediwy i Seszele), pora roku oraz styl podróży (relaks all inclusive, romantyczne krajobrazy Santorini/Amalfi, egzotyka Bali/Tajlandia, aktywny wyjazd Zermatt/Los Cabos).
- Planowanie zaczyna się od ustalenia priorytetów, budżetu i terminu, następnie wyboru kierunku, rezerwacji lotów, noclegów, transferów i ubezpieczenia; wyjazd z wyprzedzeniem daje lepszy wybór i ceny, last minute wymaga elastyczności, ale może obniżyć koszt pakietów all inclusive.
- Przed wyjazdem trzeba sprawdzić ważność dokumentów (często wymóg 6 miesięcy ważności paszportu), ewentualne wizy i szczepienia, wykupić ubezpieczenie turystyczne (EKUZ to za mało), przygotować kopie dokumentów, podstawową apteczkę, limity kart i bagażu oraz zapoznać się z zasadami przewozu bagażu i sprzętu.