Strona główna

/

Turystyka

/

Tutaj jesteś

Kiedy nie lecieć do Australii? Najważniejsze ostrzeżenia

Turystyka
Kiedy nie lecieć do Australii? Najważniejsze ostrzeżenia

Myślisz o podróży na Antypody, ale zastanawiasz się, kiedy nie lecieć do Australii? Chcesz uniknąć ulew, upałów 45°C i sezonu na meduzy czy pożary buszu? Z tego artykułu dowiesz się, w jakich miesiącach i regionach lepiej przełożyć wyjazd, żeby Twoje wakacje nie zamieniły się w walkę z pogodą i naturą.

Kiedy unikać Australii ze względu na pogodę?

Australia leży na południowej półkuli, więc pory roku są odwrotne niż w Polsce. Lato trwa od grudnia do lutego, jesień od marca do maja, zima od czerwca do sierpnia, a wiosna od września do listopada. Brzmi zachęcająco, ale w niektórych rejonach te miesiące oznaczają niebezpieczny upał, ulewy albo nagłe burze.

Ogrom kontynentu sprawia, że w jednym czasie możesz mieć śnieg w okolicach Canberry i 35°C w Darwin. Dlatego pytanie „kiedy nie lecieć do Australii” trzeba zawsze łączyć z konkretnym regionem. Inaczej planuje się wyjazd do Queensland i Cairns, inaczej do Sydney czy na Uluru.

Najgorsze miesiące na północy Australii (Darwin, Cairns, Queensland)

Na północy panuje klimat tropikalny. Rok dzieli się na porę suchą i deszczową. Pora deszczowa od listopada do kwietnia oznacza wysokie temperatury, wilgotność sięgającą 80 procent i regularne ulewy. Do tego dochodzi ryzyko cyklonów, szczególnie w rejonie Morza Koralowego.

Jeśli nie lubisz parnego, ciężkiego powietrza, złą widocznością w wodzie i nagłych burz, unikaj północnej Australii między grudniem a marcem. W tym czasie nurkowanie na Wielkiej Rafie Koralowej bywa mniej atrakcyjne z powodu mętnej wody, a niektóre szlaki i drogi mogą być zamknięte.

Ekstremalne upały w centrum (Uluru, Alice Springs)

Centralna Australia, czyli Outback z Uluru i Alice Springs, ma klimat pustynny. Latem temperatury w dzień potrafią przekraczać 40°C, asfalt rozgrzewa się do granic możliwości, a słońce pali skórę w kilka minut. Nocą bywa dużo chłodniej, ale dzień jest bardzo wymagający.

Na wizytę w czerwonym sercu kontynentu lepiej nie wybierać miesięcy od listopada do lutego. Długie trekkingi i zwiedzanie parków narodowych przy takim upale mogą być niebezpieczne, szczególnie dla dzieci i osób z problemami krążeniowymi.

Kiedy nie lecieć do Australii z dziećmi?

Rodzinny wyjazd na drugi koniec świata to duża przygoda. Ale maluchy inaczej znoszą zmiany temperatur, jet lag i długie loty. W przypadku Australii dochodzi jeszcze silne słońce, wysokie UV i duże odległości między atrakcjami.

Jeśli planujesz podróż z dziećmi, warto unikać kombinacji: ekstremalny upał, długa jazda autem i intensywne zwiedzanie. Wtedy łatwo o odwodnienie, udar cieplny czy zwyczajną frustrację najmłodszych.

Najgorsze połączenie – środek australijskiego lata

Grudzień, styczeń i luty to najcieplejsze miesiące. W południowej części kraju jest wtedy przyjemnie ciepło, ale na północy i w centrum często panują już skrajne warunki. Dodatkowo jest to okres australijskich wakacji szkolnych, więc ceny rosną, a plaże i popularne miasta się zapełniają.

Przy wyjeździe z dziećmi lepiej nie łączyć w jednym terminie Darwin, Cairns, Uluru i długich objazdów po pustynnych rejonach w środku lata. Znacznie rozsądniej zaplanować ten kierunek na marzec–maj lub wrzesień–listopad, gdy temperatury są łagodniejsze.

  • rezygnowanie z północy kraju w porze deszczowej,
  • unikanie długich przejazdów przez Outback w największe upały,
  • łagodny początek wyjazdu w miastach typu Sydney czy Melbourne,
  • wizytę na Uluru w okresie zimowym, gdy w dzień jest 20–25°C.

Jakie regiony omijać w poszczególnych porach roku?

Australię najłatwiej zaplanować, myśląc regionami. Inne zagrożenia pogodowe czekają na wschodnim wybrzeżu, inne w środku kraju, a jeszcze inne na zachodzie i Tasmanii. W każdym z tych miejsc znajdziesz miesiące, które lepiej omijać szerokim łukiem.

Poniższa tabela pokazuje, kiedy poszczególne części kraju potrafią być najmniej przyjazne dla turystów.

Region Miesiące do unikania Główny powód
Północ (Darwin, Cairns, Queensland) Listopad – marzec Pora deszczowa, upał, cyklony, sezon na meduzy
Centrum (Uluru, Alice Springs) Listopad – luty Ekstremalne upały powyżej 40°C
Południe (Melbourne, Tasmania, Adelaide) Czerwiec – sierpień Chłód, deszcz, krótszy dzień

Najbardziej wymagające dla turystów są: pora deszczowa na północy, ekstremalne lato w Outbacku i zimne, mokre miesiące na południu kraju.

Kiedy uważać nad oceanem?

Australia to plaże, surfing i morze. Ale w niektórych okresach kąpiel w oceanie może oznaczać spotkanie z niebezpiecznymi prądami czy meduzami. Na północy, szczególnie w rejonie Cairns, brodzą tam jadowite meduzy, a w sezonie pływa się wyłącznie w specjalnych strefach lub w kombinezonach.

Na wybrzeżu wschodnim i południowym zagrożeniem bywają riptides, czyli silne prądy wsteczne. Dlatego pływanie poza wyznaczonymi przez ratowników flagami jest złym pomysłem przez cały rok, ale w sezonie letnim – przy większych falach – ryzyko rośnie.

Kiedy nie lecieć ze względu na tłumy i ceny?

Nawet idealna pogoda nie wynagrodzi zatłoczonej plaży i dwukrotnie droższych noclegów. W Australii szczyt sezonu to grudzień i styczeń, gdy trwają lokalne wakacje szkolne. Wtedy miasta jak Sydney, Melbourne czy Gold Coast przeżywają oblężenie.

W tym okresie rosną ceny hoteli, biletów lotniczych i atrakcji. Trudniej też o spokojnie przeżyte zwiedzanie popularnych miejsc, jak Bondi Beach, Great Ocean Road czy parki narodowe na wschodnim wybrzeżu.

Święta i duże imprezy

Australia uwielbia wydarzenia sportowe i festiwale. Dla mieszkańców to święto, dla turystów – często tłok i drogie noclegi. Jeśli zależy Ci na spokojniejszej podróży, lepiej unikać wyjazdu w czasie takich wydarzeń jak:

Australia Day pod koniec stycznia, bo wtedy tłum w centrach miast jest gwarantowany. Warto też sprawdzić terminy największych festiwali w Melbourne czy Sydney, zwłaszcza jeśli szukasz ciszy i luzu, a nie miejskiej gorączki.

  • australijskich wakacji szkolnych (grudzień–styczeń),
  • okresu Bożego Narodzenia i Nowego Roku,
  • dużych imprez sportowych i festiwali w stolicach stanów,
  • długich weekendów, gdy lokalni mieszkańcy ruszają nad morze.

Jakie zagrożenia natury brać pod uwagę?

Australia uchodzi za bezpieczny kraj pod względem przestępczości. Największym przeciwnikiem bywa natura. Pożary buszu, nagłe powodzie, jadowite zwierzęta i silne słońce sprawiają, że niektóre okresy roku są gorsze na spontaniczny wyjazd, zwłaszcza w dzikie rejony.

Wielu podróżników koncentruje się wyłącznie na pogodzie, a ignoruje ostrzeżenia władz stanowych. To błąd, bo lokalne komunikaty o pożarach, zamkniętych szlakach czy silnych prądach morskich często decydują o tym, czy dany obszar jest dostępny i bezpieczny.

Pożary buszu

Sezon pożarowy nasila się w gorących i suchych miesiącach, szczególnie latem i wczesną jesienią. Dotyka głównie południowo-wschodniej Australii, ale zagrożone bywają też inne obszary. Wysokie temperatury, wiatr i sucha roślinność powodują, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko.

W okresie zwiększonego ryzyka pożarów lepiej nie planować kameralnych wypadów do odległych bush campów, jeśli nie jesteś doświadczonym podróżnikiem. Zdarza się, że całe parki narodowe są czasowo zamykane, a drogi odcinane przez płomienie lub dym.

Meduzy, węże i inne „atrakcje”

Australia kojarzy się z jadowitymi zwierzętami nie bez powodu. Węże, pająki, a w wodzie między innymi meduzy potrafią utrudnić wakacje. Na północy kraju, w cieplejszych miesiącach, wielu plaż pilnuje się właśnie z ich powodu.

Jeśli nie chcesz martwić się o sezon na meduzy czy obecność niektórych gatunków w wodzie, unikaj północnych, tropikalnych rejonów w środku ich najcieplejszego okresu. Plaże w południowej części kraju i w Tasmanii są pod tym względem spokojniejsze, choć tam z kolei w zimie woda bywa chłodna.

Najrozsądniej jest łączyć kalendarz pogodowy z lokalnymi ostrzeżeniami – takie podejście minimalizuje ryzyko zaskoczenia przez naturę w trakcie wyjazdu.

Jak zaplanować termin, żeby nie trafić źle?

Nie ma jednego miesiąca, który byłby całkowicie zły na Australię, ale każdy region ma „swoje” gorsze okresy. Jeśli zależy Ci na spokojnej podróży, warto celować w tzw. shoulder season, czyli czas poza szczytem, ale jeszcze z dobrą pogodą. W Australii są to najczęściej marzec–maj oraz wrzesień–listopad.

W tych miesiącach unikasz największych upałów i parnej pory deszczowej na północy, a jednocześnie nie wpadasz w środek tłumów wakacyjnych. To też dobry kompromis między ceną biletów lotniczych a warunkami na miejscu.

Prosty schemat planowania terminu

Dobierając daty wylotu, dobrze jest zadać sobie kilka konkretnych pytań. Odpowiedzi ułatwią wskazanie miesięcy, których lepiej nie wybierać dla Twojego stylu podróżowania:

  1. Czy chcesz jechać głównie na północ, do tropików, czy raczej na południe i do miast?
  2. Czy Twoim celem jest nurkowanie na Wielkiej Rafie Koralowej, road trip przez Outback, czy zwiedzanie Sydney i Melbourne?
  3. Czy podróżujesz z dziećmi lub osobami wrażliwymi na upał i wilgotność?
  4. Czy zależy Ci bardziej na niskich cenach, czy na minimalnej liczbie turystów?

Jeśli wiesz, że źle znosisz wysoką wilgotność i ponad 30°C, automatycznie odpadają miesiące pory deszczowej na północy. Jeżeli nie chcesz płacić za bilety i noclegi jak za zboże, unikniesz okresu świąteczno-noworocznego. A jeśli nie chcesz marznąć na wietrznych nabrzeżach Melbourne, wybierzesz inny termin niż środek ich zimy.

Redakcja crazylife.pl

W zespole redakcyjnym crazylife.pl kochamy podróże, turystykę i wyzwania survivalowe. Z pasją dzielimy się naszym doświadczeniem, pomagając czytelnikom odkrywać świat i znaleźć najlepsze miejsca na nocleg. Z nami nawet trudne tematy stają się proste i inspirujące!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?